| karolablog - archiwum: * |
|
strona główna |
2007-12-23 11:50:01 *
Eh... zostałam nazwana BŁĘDEM ŻYCIOWYM, moja rodzina RODZINĄ PATOLOGICZNĄ, a mój syn WYBRYKIEM przez matkę mojego narzeczonego...
A on nie zaprzeczył, nie powiedział wtedy nic... dlaczego? Sądzi tak samo? Nie kocha mnie już? Nie mam już chyba nadzieji, tylko strach przed zostaniem samotną matką, czym sobie zasłużyłam?;( Mówi, że się nie staram i robie wszystko na odwrót... ale co ja mam robić gdy ktoś o mojej rodzinie tak mówi? Nie chcę tak żyć!!! Kiedy ja wkońcu będę szczęśliwa? Za co ja płace? Za to, że nie byłam akceptowana jak byłam młodsza? Że przeżywałam wtedy koszmary? Nie wiem... I chyba się nie dowiem... Chcę tylko spokoju! Spokoju od problemów, od tego wszystkiego... Ileż można po kryjomu płakać? Nie starczy łez wkońcu........ Dlaczego? skomentuj (4) |